Mapa

  • Podnieś swoją popularność

M-Med

Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej M-Med
mniejszy / większy
  • *
  • * *
  • * * *
  • * * * *
  • * * * * *
  • * * * * * *
brak (4 opinii | dodaj opinię)
dodaj opinię

Opinie

(łączna ocena: brak)
  • ~Agnieszka G., Wrocław, ip: 81.168.132.213

    12:40, 02.01.2008

    Dot. przychodni na ul. Ulanowskiego. W zupełności zgadzam się z opinią p. Pawła. Dostać się do lekarza pierwszego kontaktu graniczy z cudem, obsługa zachowuje się jakby pracowała tam za kare (jest niemiła, opryskliwa i arogancka). Załatwienie jakiejkolwiek sprawy, a zwłaszcza po godzinie 18, jest prawie że niemożliwa. Jedynym wyjątkiem w całej przychodni jest poradnia ginekologiczna gdzie zawsze można się dogadać i nie ma problemu z załatwieniem recepty
  • ~Małgorzata P., Wrocław - Krzyki, ip: 83.27.250.58

    12:04, 03.07.2007

    Jestem zaskoczona opinią pana Pawła K. z Wrocławia. Od roku korzystam z usług medycznych w przychodni przy ul. Ulanowskiego i jestem zadowolona. Nie miałam nigdy problemu z zarejestrowaniem dziecka do lekarza lub specjalisty. W oczekiwaniu na wizytę do lekarza rodzinnego nigdy nie było długich kolejek. Wizyty sa wyznaczone na godz. a to pozwala zaoszczędzić czas, który można wykorzystać na spacer z rodziną. Osobiście polecam pana dr Marka Zawadzkiego i lekarza pediatrę J.Kuźmierka. Małgorzata P.
  • ~Marzena Brzyszko, Wrocław , ip: 83.27.250.58

    11:38, 03.07.2007

    Opinia dotyczy poradni okulistycznej M-Med we Wrocławiu przy ul. Glinianej. Jestem bardzo zadowolona z miłej obsługi i bardzo dokładnego badania wzroku. Szczególnie polecam wizytę u pani dr Barbary Abramczyk-Czapli.
  • ~Paweł K., Wrocław, ip:

    07:43, 09.06.2006

    Opinia dot. przychodni przy Ulanowskiego. Do lekarza p. kontaktu bardzo trudno się zarejestrować. Za każdym jednym razem trzeba pół godziny dzwonić żeby okazało się, że na dany dzień już brakuje miejsc (o ile uda się w ogóle dodzwonić). Na następny dzień nie można się rejesrować. Pozostaje udać się z gorączką o 7 rano pod przychodnię i czekać w ustawionej tam już kolejce by zarejestrować się na g. 10 i albo czekać kilka godzin w poczekalni albo jeździć od przychodni do domu. Zwykle kończy się na proszeniu lekarza żeby przyjął pacjenta "poza" kolejnością, jednak szczytem wszystkiego była ODMOWA przyjęcia mojego dziecka z gorączką 39 st. przez lekarza z uwagi na brak miejsc (jednak w poczekalni nikt nie czekał przez następne 15 minut i lekarka siedziała sama w gabinecie). Zastanawiam się czy nie skierować tej sprawy nawet na drogę sądową lub chociaż złożyć oficjalną skargę imienną w odpowiedniej instytucji. Nigdy częściej nie zamawiałem wizyt przywatnych niż należąc do tej przychodni. Oczywiście już zmieniłem przychodnię i ku mojemu zadowoleniu w nowej przychodni organizacja przyjęć pacjentów rzeczywiście działa dobrze.
Do góry
Copyright © 2003-2010 Wspólny Rynek Medyczny Sp. z o. o. | v: 2.0.3991, 2010-09-02